Magazyn partnera McDonald’s, fabryka z kapitałem zagranicznym, zakłady farmaceutyczne: Rosja uderza w biznes

W ciągu dwóch dni ataki dotknęły magazyn partnera McDonald’s, zakład z kapitałem zagranicznym pod Żytomierzem, fabrykę leków, hipermarket i magazyn sieci sushi. Kijów apeluje o presję na Moskwę.

Opublikowano: Zaktualizowano: 3 min czytania

Czytaj w innym języku: УкраїнськаEnglish

Ilustracja (wygenerowana przez AI): pusta rampa magazynu z zamkniętymi bramami i paletami o poranku
Ilustracja wygenerowana przez AI (nie jest to zdjęcie wydarzenia)

Co się stało

25 i 26 września rosyjskie ataki uszkodziły lub zniszczyły w Ukrainie kilka cywilnych obiektów biznesowych, w tym związanych z firmami międzynarodowymi. Prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że Rosja stale poszerza eskalację: „amerykański i inny biznes, centra danych, dostawcy internetu – całe zwykłe życie jest dla Rosji po prostu celem”.

Magazyn partnera McDonald’s

Najgłośniejszy przypadek to uderzenia w magazyn w rejonie browarskim obwodu kijowskiego, z którego korzysta partner logistyczny amerykańskiej sieci McDonald’s. Według szefa obwodowej administracji wojskowej Tymura Tkaczenki był to magazyn żywności z komorami chłodniczymi. Pierwsze uderzenie nastąpiło około 3:00 w nocy 25 września, drugie – w ciągu dnia. Po drugim wybuchł pożar, a część obiektu, w której przechowywano żywność, doszczętnie spłonęła.

„Nie było tu żadnego obiektu wojskowego – w magazynie przechowywano żywność” – podkreślił Tkaczenko. Według Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych gaszenie trwało prawie dobę, bo ratownicy podczas alarmów musieli co jakiś czas wycofywać się w bezpieczne miejsce. Nikt nie zginął ani nie został ranny.

Sama sieć McDonald’s, jak podaje agencja UNN, potwierdziła trafienie w magazyn partnera logistycznego. Restauracje działają normalnie, a firma wciąż ocenia możliwy wpływ na swoją działalność.

Inne uderzenia

  • Kromberg & Schubert, obwód żytomierski. 25 września zakład z kapitałem zagranicznym, produkujący wiązki elektryczne dla światowych producentów samochodów, został zaatakowany po raz drugi w ciągu tygodnia – poinformował szef obwodowej administracji Witalij Buneczko. Według wstępnych danych obyło się bez ofiar.
  • Darnycia, Kijów. Rano 26 września Rosjanie ponownie uderzyli w zakład producenta leków, zaatakowany już 23 września. Nikt nie ucierpiał. Firma prosi, by nie publikować zdjęć ani nagrań z miejsca uderzenia, żeby wróg nie mógł ocenić jego skutków.
  • Auchan Biłyczi, Kijów. W nocy na 26 września w wyniku ataku uszkodzony został hipermarket. Nikt nie ucierpiał, ale sklep wstrzymał pracę do czasu oceny zniszczeń i napraw.
  • Suszyja. Sieć restauracji z kuchnią japońską poinformowała, że 25 września w ataku zniszczony został jej magazyn wraz z całym towarem i opakowaniami. Restauracje i dostawy działają, a firma stara się jak najszybciej odtworzyć zapasy.

Reakcja Kijowa

Szef MSZ Andrij Sybiha zareagował 26 września na podwójny atak na magazyn obsługujący McDonald’s. „Nieustanne rosyjskie ataki niszczą codzienne życie Ukraińców, szkodzą biznesowi, zagrażają miejscom pracy i podkopują międzynarodowe inwestycje. To dowód, że Rosja nie chce końca tej wojny. Chce, żeby cały świat płacił cenę za jej terror” – napisał w serwisie X. Sybiha wezwał partnerów do utrzymania i zaostrzenia presji gospodarczej na Rosję, by ograniczyć jej zdolność do prowadzenia wojny.

Zełenski podkreślił, że ukraińskie możliwości dalekiego zasięgu i światowe sankcje muszą razem prowadzić do „konkretnych konsekwencji dla Rosji”.

Dlaczego to ważne

Każde takie uderzenie to coś więcej niż zniszczone mury. Wśród celów znalazły się magazyn żywności, fabryka leków, hipermarket i producent części samochodowych, czyli miejsca pracy i towary, z których ludzie korzystają na co dzień. Sybiha wprost łączy te ataki z zagranicznymi inwestycjami: jego zdaniem zagrażają one miejscom pracy i podkopują inwestycje w Ukrainie. To, że Darnycia i Kromberg & Schubert zostały trafione po raz drugi, pokazuje, że nie są to pojedyncze przypadki.

Co dalej

Firmy liczą straty i odbudowują łańcuchy dostaw, a Kijów wykorzystuje te ataki jako argument za nowymi sankcjami. Od reakcji partnerów zależy, jak kosztowne będzie dla Rosji dalsze prowadzenie wojny.

Źródła

To oryginalne, krótkie streszczenie. Wszystkie fakty podajemy za źródłem poniżej.

Wiadomości bez szumu — na Telegramie

Codziennie najważniejsze fakty, wyjaśnienia i krótkie wideo od naszej prowadzącej.

Dołącz na Telegramie @briefsua

Więcej w dziale: Gospodarka