Ukraina nakłada sankcje na 44 osoby za „wybory” do Dumy na terenach okupowanych

Prezydent Zełenski wprowadził w życie decyzję RBNiO o sankcjach wobec 44 osób zaangażowanych w „wybory” do rosyjskiej Dumy Państwowej na okupowanych terenach Ukrainy.

Opublikowano: Zaktualizowano: 2 min czytania

Czytaj w innym języku: УкраїнськаEnglish

Ilustracja (wygenerowana przez AI): sędziowski młotek obok stosu zamkniętych teczek na biurku
Ilustracja wygenerowana przez AI (nie jest to zdjęcie wydarzenia)

Co się stało

Prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał 26 września dekret nr 960/2026 wprowadzający w życie decyzję Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony o sankcjach wobec osób zaangażowanych w organizację nielegalnych „wyborów” do rosyjskiej Dumy Państwowej na czasowo okupowanych terytoriach Ukrainy – poinformowało Biuro Prezydenta. Jak podaje portal Espreso, Rada podjęła decyzję 17 września, a dekret wszedł w życie z dniem publikacji.

Kto został objęty sankcjami

Pakiet obejmuje 44 osoby, które według Biura Prezydenta działają w interesie Rosji i wspierają okupację w obwodach donieckim, ługańskim, chersońskim i zaporoskim, na Krymie i w Sewastopolu. Część z nich została już „wybrana” na tzw. deputowanych nielegalnie utworzonych rad lokalnych na terenach okupowanych.

Wśród wymienionych są propagandystka Iryna Kuksenkowa i były ukraiński deputowany Jurij Onyszczuk, który – według Biura – zaczął współpracować z okupantami po zajęciu Melitopola. UA.NEWS podaje, że Kuksenkowa jest korespondentką wojenną rosyjskiej telewizji Pierwyj Kanał, która według ukraińskiego wywiadu wojskowego systematycznie pracowała na terenach okupowanych, a Onyszczuk kieruje dziś regionalnym oddziałem partii „Sprawiedliwa Rosja – Za prawdę” w okupowanej części obwodu zaporoskiego. Na liście są też kandydaci wystawieni przez rosyjskie partie na okupowanym Krymie.

Zgodnie z decyzją Rady ograniczenia obejmują m.in. zamrożenie aktywów, wstrzymanie operacji handlowych i zakaz transferu technologii.

Dlaczego Ukraina nie uznaje głosowania

Kijów podkreśla, że takie „wybory” są nielegalne, a ich wyniki i wszystkie związane z nimi dokumenty nie mają żadnej podstawy prawnej i rażąco naruszają prawo międzynarodowe.

Doradca i pełnomocnik prezydenta ds. polityki sankcyjnej Władysław Własiuk wyjaśnił logikę prawną: „Międzynarodowe prawo humanitarne, w szczególności regulamin haski i konwencja genewska, zobowiązują państwo okupujące do poszanowania prawa obowiązującego na terytorium okupowanym. Okupacja nie daje żadnej suwerenności”. Przypomniał, że Zgromadzenie Ogólne ONZ wielokrotnie potwierdzało integralność terytorialną Ukrainy – w 2014 roku w sprawie Krymu i w 2022 roku, gdy 143 państwa potępiły próbę aneksji obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego i uznały ją za nieważną. „Żadne »wybory«, »referenda« czy »okręgi« tego statusu nie zmieniają” – podkreślił.

Jak przebiegało głosowanie

Według Biura Prezydenta, cytowanego przez LB.ua, tzw. wyborom towarzyszyły masowe fałszerstwa, przymusowe głosowanie i z góry sfabrykowane dane o frekwencji. W ocenie Biura Rosja próbuje w ten sposób legitymizować swoje zbrodnie wojenne i utrwalić kontrolę nad zajętymi terenami. Ukrinform przypomina, że mieszkańców zmuszano do publicznego okazywania lojalności wobec reżimu okupacyjnego. Głosowanie do Dumy zakończyło się 20 września; ukraińskie MSZ je potępiło.

Co dalej

Decyzja Rady zobowiązuje MSZ do poinformowania UE, USA i innych państw o nałożonych ograniczeniach oraz do zabiegania o podobne sankcje. Własiuk zapowiedział, że informacje trafią do partnerów, by mogli zsynchronizować sankcje w swoich jurysdykcjach.

„Wyborów” na terenach okupowanych nie uznały i potępiły je już państwa UE, Wielka Brytania, Szwajcaria, Norwegia, Australia, Kanada i Nowa Zelandia. „Nasze sankcje, a później sankcje partnerów, to właściwa ocena prawna wszystkich tych »wyborów« i każdego, kto w nich uczestniczył” – dodał Własiuk.

Źródła

To oryginalne, krótkie streszczenie. Wszystkie fakty podajemy za źródłem poniżej.

Wiadomości bez szumu — na Telegramie

Codziennie najważniejsze fakty, wyjaśnienia i krótkie wideo od naszej prowadzącej.

Dołącz na Telegramie @briefsua

Więcej w dziale: Polityka i społeczeństwo