Dziura na 27 mld dolarów. Zełenski ostrzega przed brakiem dronów zimą

Większość luki w ukraińskim budżecie obronnym to pieniądze na drony i rakiety. Jeśli nie zostaną zamówione i opłacone w październiku i listopadzie, styczeń i luty będą trudne.

Opublikowano: Zaktualizowano: 2 min czytania

Czytaj w innym języku: УкраїнськаEnglish

Ilustracja (wygenerowana przez AI): warsztatowy stół z niedokończonymi dronami, śmigłami i elektroniką
Ilustracja wygenerowana przez AI (nie jest to zdjęcie wydarzenia)

Co się stało

25 września prezydent Wołodymyr Zełenski wyjaśnił dziennikarzom, z czego wynika deficyt ukraińskiego budżetu obronnego w wysokości 27 mld dolarów i dlaczego trzeba go załatać właśnie teraz. Część tych pieniędzy jest potrzebna na wypłaty dla żołnierzy, ale większość – na drony, rakiety i zaopatrzenie armii.

Najważniejszy jest czas. Mniej więcej jedna trzecia kwoty, a może nieco więcej, jest przeznaczona na drony na styczeń, luty i marzec. „Jeśli nie złożymy zamówień i nie zapłacimy w październiku i listopadzie, to w styczniu i lutym będziemy mieli poważne problemy” – powiedział Zełenski.

Kto ma pomóc

Prezydent rozmawiał w tej sprawie z przedstawicielami biznesu, grup finansowych, dyrektor zarządzającą MFW Kristaliną Georgiewą i przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Reakcję UE i MFW określił jako pozytywną i konstruktywną: „Wszyscy rozumieją, że Ukrainy nie można zostawić samej”.

Zaznaczył jednak, że MFW nie zajmuje się wsparciem wojskowym – to zupełnie inna sprawa. Od Komisji Europejskiej Kijów oczekuje przyspieszenia drugiej transzy z pakietu o wartości 90 miliardów, aby na czas zapewnić drony i rakiety na styczeń i luty.

Szczegóły mają dopracować premier, minister finansów i szef Służby Wywiadu Zagranicznego. The Kyiv Independent wymienia ich z nazwiska: Serhij Korecki, Serhij Marczenko i Rustem Umierow, który nadzoruje inicjatywę Drone Deal. Część środków może pochodzić właśnie z umów Drone Deal, czyli współpracy z krajami partnerskimi w dziedzinie dronów. Wkrótce ma się odbyć spotkanie z zespołem europejskim – w Ukrainie albo w Belgii.

Plan rządu

Wieczorem tego samego dnia premier Serhij Korecki zwołał naradę w sprawie finansowania dodatkowego zapotrzebowania obronnego na 27 mld dolarów. Jak przekazał, część pieniędzy jest potrzebna od razu – jako przedpłata za dostawy, które mają dotrzeć w pierwszym kwartale 2027 roku.

Plan ma kilka elementów. Część kwoty ma pochodzić ze źródeł krajowych, dzięki przesunięciom w ramach istniejących programów – to zadanie dla ministerstwa finansów. Ukraina liczy też na wsparcie UE i prowadzi bezpośrednie rozmowy na poziomie resortów obrony z państwami NATO i innymi partnerami. Równocześnie trzeba odblokować finansowanie zewnętrzne powiązane ze zobowiązaniami wobec partnerów, a do tego potrzebne są konkretne ustawy i decyzje. Korecki zapewnił, że rząd codziennie współpracuje w tej sprawie z parlamentem.

Dlaczego to ważne

The Kyiv Independent pisze, że urzędnicy nazywają obecną sytuację budżetową najtrudniejszą od 2022 roku. Na początku września Korecki ostrzegał, że opóźnienia w Radzie Najwyższej mogą zagrozić znacznej części międzynarodowego finansowania o wartości 29,5 mld dolarów. Unijni urzędnicy podkreślają, że warunkiem kolejnych transz jest realizacja uzgodnionych reform.

Jak wyjaśnił prezydent, drony na styczeń–marzec trzeba zamówić i opłacić z wyprzedzeniem, w październiku i listopadzie. Dlatego „zimowy” problem trzeba rozwiązać jesienią.

Co dalej

Tego samego dnia państwa UE uzgodniły uwolnienie 6,6 mld euro z Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju. Euronews zwraca uwagę, że decyzja zapadła właśnie w obliczu luki w budżecie ukraińskiego resortu obrony, a Komisja Europejska i MFW rozmawiają z rządem w Kijowie o możliwym rozwiązaniu. Najbliższe tygodnie pokażą, czy uda się zebrać pieniądze przed końcem listopada – terminem, który wskazał prezydent.

Źródła

To oryginalne, krótkie streszczenie. Wszystkie fakty podajemy za źródłem poniżej.

Wiadomości bez szumu — na Telegramie

Codziennie najważniejsze fakty, wyjaśnienia i krótkie wideo od naszej prowadzącej.

Dołącz na Telegramie @briefsua

Więcej w dziale: Gospodarka